wiersze miłosne


Seweryn Krajewski - Miętowe pocałunki

Miętowe pocałunki
Witają świt pogodny
Budzimy się do życia
Siebie głodni, siebie głodni

Trzcinowe Twoje ciało
Okryte tylko niebem
Walczymy z chłodem nocy
Głodni siebie, głodni siebie

Jak czerń i biel
Jak blask i cień,
Jak dźwięk z milczeniem
Tak my nienasyceni

Jak żar i lód
Jak śmiech i ból
Jak czas z istnieniem
Tak my nienasyceni

Nie damy się pogodzić
Na dłużej niż dwa serca
Spragnieni i łagodni
Głodni szczęścia, głodni szczęścia

Nie damy się ocalić
By istnieć jak osobni
Wolimy stać się żarem
Szczęścia głodni, szczęścia głodni

Jak czerń i biel
Jak blask i cień,
Jak dźwięk z milczeniem
Tak my nienasyceni

Jak żar i lód
Jak śmiech i ból
Jak czas z istnieniem
Tak my nienasyceni